Używamy plików cookies do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki (odwiedź witrynę dostawcy Twojej przeglądarki aby dowiedzieć się jak to robić).
Aktualności

 

 

REKLAMY

 

 

 

 

Wciąż za późno wykrywamy raka prostaty
2018-12-07

Raka prostaty co roku diagnozuje się u ponad 15 tys. mężczyzn w Polsce, a wskaźnik umieralności wśród pacjentów z tą chorobą sięga nawet 50 proc. Polska jest jednym z niewielu państw, w których wbrew ogólnemu trendowi- zachorowalność i umieralność na nowotwór gruczołu krokowego wzrasta. Dlaczego wciąż tylu Polaków umiera na ten nowotwór?

Rak prostaty stanowi piątą najczęstszą przyczynę śmierci wśród Polaków. Z powodu tego nowotworu co roku umiera ponad 5 tys. mężczyzn w Polsce. Według danych Krajowego Rejestru nowotworów w przeciągu ostatnich 30 lat zachorowalność wzrosła blisko siedmiokrotnie.

Wysoka śmiertelność choroby wśród mężczyzn może być powiązana z późną wykrywalnością tej choroby. Mężczyźni nie przeprowadzają zalecanych badań oraz ignorują wczesne objawy nowotworu.
- Pacjent musi mieć odwagę i świadomość zdrowotną, aby przyszedł do gabinetu lekarskiego - mówił dr. Roman Sosnowski z Kliniki Nowotworów Układu Moczowego Centrum Onkologii Instytutu im. Marii Skłodowskie-Curie w Warszawie podczas konferencji "fakty i mity o raku gruczołu krokowego i raku pęcherza moczowego" zorganizowanej przez Stowarzyszenie Gladiator.

- Mężczyźni w ogóle nie rozmawiają o chorobach, a w szczególności boją się rozmawiać o chorobach związanych z ich układem moczowym. Dla wielu pacjentów samo badanie kojarzy się z odarciem z męskości tym bardziej przyznanie się, że zostali dotknięci taką chorobą powoduje często brak pewności siebie i wyobrażenie o utracie męskości. Niestety taki, nazwijmy to "męski upór" może mieć tragiczne skutki - mówi Marcin Włodarczyk ze stowarzyszenia Gladiator.

Choć rak prostaty nie daje charakterystycznych objawów to warto zwrócić uwagę na pewne symptomy. Uwagę pacjenta powinno zwrócić częste oddawanie moczu. Czasami może zdarzyć się pojawienie krwi w moczu, czego szczególnie pacjent nie powinien bagatelizować. Istotną dla lekarza i pacjenta informacją jest także historia występowania raka gruczołu krokowego wśród członków rodziny np. u ojca czy stryja.

Jedną z metod stosowanych w diagnostyce chorób gruczołu krokowego jest pomiar poziomu antygenu PSA we krwi, czyli jednostek białka w surowicy krwi. Nie jest ono jednoznacznym wskaźnikiem mówiący, czy mamy do czynienia z nowotworem, jednak regularnie wykonywane badania po 40 r. życia pozwoli z dużym prawdopodobieństwem określić czy z prostatą pacjenta nie dzieje się nic niepokojącego.

Podstawowym badaniem jakie wykonuje się w celu diagnozy raka prostaty jest badanie per rectum , które jest wykonywane przez lekarza palcem wprowadzanym przez odbytnicę pacjenta. Lekarz przez dotyk sprawdza, czy prostata nie jest powiększona i czy na jej powierzchni nie pojawiło się nic niepokojącego.
Dalszą metodą w diagnozie jest biopsja, której wynik z dużym prawdopodobieństwem umożliwi określenie czy mamy do czynienia z nowotworem, oraz jakiego on jest typu.

W przypadku raka niskiego ryzyka możemy obserwować postęp nowotworu. Jeśli jednak wynik badań potwierdzi raka średniego lub wysokiego ryzyka przeprowadza się zabieg chirurgiczny, zdarza się też, że alternatywnie stosuje się radioterapię.

Jeśli chodzi o zabieg prostatektomii (zabieg wycięcia gruczołu krokowego) to w ramach NFZ pacjenci mogą dokonać wyboru czy zabieg ma być wykonany laparoskopowo czy zabieg ma być wykonany "otwarcie".
Jeśli stadium choroby jest na tyle zaawansowane, że leczenie operacyjne nie wystarcza. Wówczas leczenie uzupełnia się o terapię hormonalne obniżając poziomu testosteronu zatrzymując rozwój komórek rakowych.

- Testosteron jest "paliwem" dla postępującego raka stercza. Niektóre badania potwierdzają, że dodanie chemioterapii wyraźnie poprawia wyniki rokowania. Wczesne podanie chemioterapii w momencie gdy nie ma wyrobionej odporności na obniżenie testosteronu dodaje ona kilkanaście miesięcy do mediany przeżycia.
Wkrótce wachlarz opcji terapeutycznych dostępnych dla polskich pacjentów cierpiących na przerzutowego raka gruczołu krokowego może powiększyć się o nową substancję: kabazytaksel. Stosowany w połączeniu ze sterydowym lekiem przeciwzapalnym - prednizonem, pozwala znacząco wydłużyć życie chorych u których dotychczasowe leczenie nie przynosi rezultatów.

Nie każdy pacjent, który ma chorobę przerzutową odniesie jednak korzyść z chemioterapii. Istotny jest fakt gdzie pojawiają się przerzuty i jaki jest poziom złośliwości nowotworu. Samo leczenie hormonalne z założenia jest leczeniem paliatywnym, dlatego dodanie chemioterapii powoduje, że lat przeżycia może być więcej. - mówił dr. Jakub Kucharz.

Nie jest nie jest to najskuteczniejsza metoda leczenia, a efekty próby hormonalnej kastracji pacjenta mogą być zgoła odwrotne niż pierwotnie planowano, kiedy rak stercza wchodzi w fazę odporności na kastrację - podkreślali eksperci sugerując, że czasem najbardziej "prymitywne" metody leczenia okazują się najskuteczniejsze.
Jednak to zapobieganie i wczesna diagnostyka są najlepszym remedium na zmniejszenie umieralności wśród mężczyzn. Rutynowe badania, świadomość oraz reagowanie mogą dać szansę na dłuższe przeżycie - przekonywali eksperci podczas konferencji, która odbyła się 4 grudnia.

Źródło: www.politykazdrowotna.com/




REKLAMA